Stanislaw Grzesiuk - Antek Chords
Tempo:
103.2 bpm
Chords used:
E
Abm
Ab
B
Dbm
Tuning:Standard Tuning (EADGBE)Capo:+0fret

Start Jamming...
Ja tutaj w tym syrenim grodzie urodziłem się,
[E] a matka moja ciężko [Ab] pracowała.
[Abm] I miała synów dwóch, to [D] znaczy Felka, no i mnie.
Porządnych ludzi z nas wychować chciała.
Felek do nauk [Abm] głowę miał,
a ja fabryce robić chciał.
Prawnikiem wkrótce został brat,
a ja bandytą w kilka lat.
Płakała matka martwiąc się,
brat upominał w [Gb] słowa te,
[Dbm] Antek, Antek, biednyś ty,
[Abm] ustatkuj się do wstyd.
Pamiętaj, bracie, skończy źle,
zmarnujesz [Ab] talent spryt.
[Eb] Uciekłem z domu z braulingiem,
ja [Abm] ruszyłem w świat,
nie pożegnawszy się z matką i z [E] bratem.
Bandytów hersztem ja zostałem potem w kilka lat,
a brat mój Feliks został adwokatem.
[B] Napadam pana w nocy raz,
deszcz szlał okropny, był to czas.
Celuję w czoło, brauning skój,
w tęgoło znajomy woła stój.
[E] [Abm] Poznałem brata, zląkłem się,
brat upominał w słowa te,
[G]
Antek, Antek, wstrzymaj się,
ja Feliks [E] jest twój brat.
Ustatkuj się, dziś jeszcze czas,
[Dbm] przed tobą cały świat.
Ja mu odrzekł, przecz ruszaj stąd,
[E] na darmo nie tracć słów.
Brat otarł zy i ruszył w dal,
a ja bandytom znów.
I od tej chwili upłynęło kilkanaście lat,
[B] aż wreszcie z bandą moją mnie [Ab] złowiono.
[Abm] I wtedy mi się przypomniało, co mi mówił brat,
[Ab] gdy mnie na salę sądu wprowadzono.
[B] Między sędziami brat mój stał,
on mnie na śmierć wskazywać miał.
Antek, [C] Antek, biednyś ty,
[Ab] tak zginiesz jak ten [E] kwiat.
Nie chciałeś słuchać brata słów,
na ciebie czeka kat.
Załkałem lecz, [E] otarłem zy,
a w sercu [Abm] zbrakło tchu.
Brat [E] rzekł, wieszajcie, a sam padł,
bo serce pękło mu.
I nie pomogły matki łzy
i brata jego głos.
I dziś szubienica czeka go,
bandyty, takilos.
[N]
[E] a matka moja ciężko [Ab] pracowała.
[Abm] I miała synów dwóch, to [D] znaczy Felka, no i mnie.
Porządnych ludzi z nas wychować chciała.
Felek do nauk [Abm] głowę miał,
a ja fabryce robić chciał.
Prawnikiem wkrótce został brat,
a ja bandytą w kilka lat.
Płakała matka martwiąc się,
brat upominał w [Gb] słowa te,
[Dbm] Antek, Antek, biednyś ty,
[Abm] ustatkuj się do wstyd.
Pamiętaj, bracie, skończy źle,
zmarnujesz [Ab] talent spryt.
[Eb] Uciekłem z domu z braulingiem,
ja [Abm] ruszyłem w świat,
nie pożegnawszy się z matką i z [E] bratem.
Bandytów hersztem ja zostałem potem w kilka lat,
a brat mój Feliks został adwokatem.
[B] Napadam pana w nocy raz,
deszcz szlał okropny, był to czas.
Celuję w czoło, brauning skój,
w tęgoło znajomy woła stój.
[E] [Abm] Poznałem brata, zląkłem się,
brat upominał w słowa te,
[G]
Antek, Antek, wstrzymaj się,
ja Feliks [E] jest twój brat.
Ustatkuj się, dziś jeszcze czas,
[Dbm] przed tobą cały świat.
Ja mu odrzekł, przecz ruszaj stąd,
[E] na darmo nie tracć słów.
Brat otarł zy i ruszył w dal,
a ja bandytom znów.
I od tej chwili upłynęło kilkanaście lat,
[B] aż wreszcie z bandą moją mnie [Ab] złowiono.
[Abm] I wtedy mi się przypomniało, co mi mówił brat,
[Ab] gdy mnie na salę sądu wprowadzono.
[B] Między sędziami brat mój stał,
on mnie na śmierć wskazywać miał.
Antek, [C] Antek, biednyś ty,
[Ab] tak zginiesz jak ten [E] kwiat.
Nie chciałeś słuchać brata słów,
na ciebie czeka kat.
Załkałem lecz, [E] otarłem zy,
a w sercu [Abm] zbrakło tchu.
Brat [E] rzekł, wieszajcie, a sam padł,
bo serce pękło mu.
I nie pomogły matki łzy
i brata jego głos.
I dziś szubienica czeka go,
bandyty, takilos.
[N]
Key:
E
Abm
Ab
B
Dbm
E
Abm
Ab
Ja tutaj w tym syrenim grodzie urodziłem się,
[E] a matka moja ciężko [Ab] pracowała.
[Abm] I miała synów dwóch, to [D] znaczy Felka, no i mnie. _
Porządnych ludzi z nas wychować chciała.
_ Felek do nauk [Abm] głowę miał,
a ja fabryce robić chciał.
_ Prawnikiem wkrótce został brat,
a ja bandytą w kilka lat.
_ Płakała matka martwiąc się,
_ brat upominał w [Gb] słowa te, _
_ [Dbm] Antek, Antek, biednyś ty, _
_ [Abm] ustatkuj się do wstyd. _ _
Pamiętaj, bracie, skończy źle,
_ _ zmarnujesz [Ab] talent spryt.
_ _ _ [Eb] Uciekłem z domu z braulingiem,
ja [Abm] ruszyłem w świat,
nie pożegnawszy się z matką i z [E] bratem.
_ _ Bandytów hersztem ja zostałem potem w kilka lat,
a brat mój Feliks został adwokatem.
[B] _ Napadam pana w nocy raz,
deszcz szlał okropny, był to czas.
_ Celuję w czoło, brauning skój,
w tęgoło znajomy woła stój. _
[E] _ _ [Abm] Poznałem brata, zląkłem się, _
brat upominał w słowa te,
[G] _
Antek, _ Antek, wstrzymaj się,
ja Feliks [E] jest twój brat. _ _ _
Ustatkuj się, dziś jeszcze czas,
[Dbm] przed tobą cały świat.
Ja mu odrzekł, _ przecz ruszaj stąd,
[E] na darmo nie tracć słów.
_ _ Brat otarł zy i ruszył w dal,
_ a ja bandytom znów.
_ _ I od tej chwili upłynęło _ kilkanaście lat,
[B] aż wreszcie z bandą moją mnie [Ab] złowiono.
_ [Abm] I wtedy mi się przypomniało, co mi mówił brat,
[Ab] gdy mnie na salę sądu _ wprowadzono.
_ [B] Między sędziami brat mój stał,
on mnie na śmierć wskazywać miał. _
Antek, [C] _ Antek, biednyś ty,
[Ab] tak zginiesz jak ten [E] kwiat.
Nie chciałeś słuchać brata słów,
na ciebie czeka kat.
_ Załkałem lecz, _ _ [E] otarłem zy,
_ a w sercu [Abm] zbrakło tchu.
_ _ Brat [E] rzekł, wieszajcie, a sam padł,
bo serce pękło mu.
_ I nie pomogły matki łzy
i brata jego głos.
_ I dziś szubienica czeka go,
_ bandyty, _ takilos. _
_ _ _ _ _ _ [N] _ _
[E] a matka moja ciężko [Ab] pracowała.
[Abm] I miała synów dwóch, to [D] znaczy Felka, no i mnie. _
Porządnych ludzi z nas wychować chciała.
_ Felek do nauk [Abm] głowę miał,
a ja fabryce robić chciał.
_ Prawnikiem wkrótce został brat,
a ja bandytą w kilka lat.
_ Płakała matka martwiąc się,
_ brat upominał w [Gb] słowa te, _
_ [Dbm] Antek, Antek, biednyś ty, _
_ [Abm] ustatkuj się do wstyd. _ _
Pamiętaj, bracie, skończy źle,
_ _ zmarnujesz [Ab] talent spryt.
_ _ _ [Eb] Uciekłem z domu z braulingiem,
ja [Abm] ruszyłem w świat,
nie pożegnawszy się z matką i z [E] bratem.
_ _ Bandytów hersztem ja zostałem potem w kilka lat,
a brat mój Feliks został adwokatem.
[B] _ Napadam pana w nocy raz,
deszcz szlał okropny, był to czas.
_ Celuję w czoło, brauning skój,
w tęgoło znajomy woła stój. _
[E] _ _ [Abm] Poznałem brata, zląkłem się, _
brat upominał w słowa te,
[G] _
Antek, _ Antek, wstrzymaj się,
ja Feliks [E] jest twój brat. _ _ _
Ustatkuj się, dziś jeszcze czas,
[Dbm] przed tobą cały świat.
Ja mu odrzekł, _ przecz ruszaj stąd,
[E] na darmo nie tracć słów.
_ _ Brat otarł zy i ruszył w dal,
_ a ja bandytom znów.
_ _ I od tej chwili upłynęło _ kilkanaście lat,
[B] aż wreszcie z bandą moją mnie [Ab] złowiono.
_ [Abm] I wtedy mi się przypomniało, co mi mówił brat,
[Ab] gdy mnie na salę sądu _ wprowadzono.
_ [B] Między sędziami brat mój stał,
on mnie na śmierć wskazywać miał. _
Antek, [C] _ Antek, biednyś ty,
[Ab] tak zginiesz jak ten [E] kwiat.
Nie chciałeś słuchać brata słów,
na ciebie czeka kat.
_ Załkałem lecz, _ _ [E] otarłem zy,
_ a w sercu [Abm] zbrakło tchu.
_ _ Brat [E] rzekł, wieszajcie, a sam padł,
bo serce pękło mu.
_ I nie pomogły matki łzy
i brata jego głos.
_ I dziś szubienica czeka go,
_ bandyty, _ takilos. _
_ _ _ _ _ _ [N] _ _